Wstałem o tej szóstej i dojechałem w poniedziałek rano do Warszawy. Pobudziłem brata i bratową, chwilę posiedziałem, a później do komputera i do pracy. Po pracy szybka zbiórka i plan wypełniony 100% bo razem z Kubą i Patrycją dojechaliśmy do Borowej na Sylwestra. Zabawa przednia, dobrzy znajomi i fajny balans pomiędzy planszówkami i imprezą taneczną. Do łożek poszliśmy chyba koło siódmej rano, a już koło południa obudził nas telefon od rodziców, że po nas jadą… Po drodze musieliśmy jeszcze skoczyć do Ostrowi, odwiedzić babcię, odwiedzić Monikę z Krzysiem, a na koniec odwiedzić kościół, tak że do samych Lisek dojechaliśmy dopiero na wieczór.

W czwartek rozpoczęliśmy aktywności noworoczne wizytą na basenie. Gosia dołączyła do mamy i Eli Żebrowskiej na aerobiku wodnym, a my z tatą zrobiliśmy paręnaście rundek, zakończonych w saunie. W piątek kolejne aktywności, tym razem siatkarskie. Szóstka nas tylko była, więc nalataliśmy się strasznie i do domu wróciliśmy z pamiątkami. Tata z bolącym barkiem, a Gosia z kolanami posiniaczonymi tak, że muszę jej na następny raz jakieś nakolanniki kupić chyba. A ja przed samą siatką miałem rozmowę “kwalifikacyjną” do portalu łączącego freelancerów i firmy ich szukające. Poszło dobrze, dostałem test online który też poszedł dobrze i na 22 stycznia jestem umówiony na kolejną rozmowę. I mam nadzieję, że też pójdzie dobrze.
W sobotę udało nam się obejrzeć nasze Ełckie mieszkanie. Ładne, ale opóźnione już do kwietnia. Widok też ładny, ale zgodnie uznaliśmy, że fajniej byłoby na wyższym piętrze. Gdyby tylko nie kasa… Spędziliśmy też godzinę siadając na różnych sofach, tradycyjnie już wybierając tę najdroższą. Chyba na nią się też zdecydujemy, trzeba tylko kupić ją od producenta…
A w niedzielę kolejne aktywności, tym razem troszkę rozdzielne. Gosia z tatą pobiegli, mama się wyracała przy kijach, a ja podnosiłem sztangę w fitnessie. I oby się nam to utrzymało. Howgh!
W któryś poranek po śniadaniu usiedliśmy też do planowania. Wyszło nam to bardzo ambitnie – na 140 tysięcy w tym roku… Bardzom ciekawy ile uda się z tego zrealizować.

