Główny punkt całego tygodnia.
W środę zalaliśmy betonem wszystkie ławy fundamentowe po rozbudowę agrobory i basen. I nagle zrobiło się ładnie i porządnie.

W poniedziałek Gosia pojechała sprawdzić cycki. I wyszło to co wiedziałem już wcześniej – zdrowe i fajne są.
Na weekend przyjechali Ola z Miłoszem. Zostają aż do poniedziałku, załatwiają jakieś formalności związane ze sprzedażą działki Oli nad jeziorem.

A ja się dzisiaj wkurzyłem i wypisałem wiadomości na LinkedInie do kilku pracowników Nexery. I nawet parę osób odpisało, mam nadzieję, że uda się pociągnąć i zakończyć montaż światłowodu.

