Pizza!

Tydzien od wtorku minal w zasadzie bezproblemowo. Podjelismy decyzje o tygodniowym, wrzesniowym urlopie we Wloszech , na ktory od razu zakupilismy bilety i ktory sprawia, ze od lipca zaczynajac, w kazdym miesiacu wyjezdzamy gdzies na tydzien. A to Norwegia, a to Polska, Wlochy i znow Polska, miesiac przerwy w listopadzie i znowu Polska :)

A w przyszlym roku juz teraz szykuja sie 3 okazje w Polsce: wesela Milosza i Roberta oraz komunia Marzenki (chrzestnej Gosi). Tylko, ze my tu oszczedzac chcielismy…

W sobote Gosia wybrala sie na ploty, a ja zostalem sam – z zadaniami posprzatania mieszkania, odmrozenia zamrazarki, wyczyszczenia lodowki i zrobienia ciasta i sosu na pizze. Wywiazalem sie. Z okazji kolejnego wolnego mieszkania proponowalem tez wyjscie do klubu – ale to akurat przeszlo bez zadnej odpowiedzi ze strony zony.

A dzisiaj pizza. Wyszla, Gosia pewnie pozniej wstawi zdjecie. Nie wyglada szczegolnie okazale… ale za to smakowala super! I jeszcze z innych szalenstw kuchennych: w czwartek zrobilem domowe pesto. Swietnie wyszlo.

13533321_1178329522217057_8324666958336260817_n