Przyszła wiosna… W środę u nas posypało śniegiem, a w Białym napadało dobre 10 centymetrów. A tak się już człowiek cieszył na cieplejsze dni.
Problemy skórne Marysi nadal trwają. W poniedziałek na kontroli chirurg potwierdził, że na USG nic złego nie widać. Natomiast w czwartek drugi dermatolog dał całkowicie inną diagnozę od pierwszego. Szkoda tylko, że nie wygląda żeby którykolwiek pomagał. Teraz Gosia myśli o wizycie u trzeciego – już w Białymstoku. Oprócz skóry, odziedziczyła też problemy z paznokciami u stóp, największy trochę wrasta. Kolejna wizyta i specjalisty i wyszliśmy z zestawem zaleceń, jak dbać o stópki. No i dbamy.
Z innych wieści – wojna na Ukrainie dalej trwa, budowa też dalej trwa.