Roczniak

Czerwiec się zaczął długim weekendem. Po miesiącach namawiania w końcu odwiedzili nas Przemki. Posiedzieli, trochę popracowali – może ich nie zniechęciliśmy na kolejne wizyty. Za to bez namawiania przyjechali też Miłosz z Olą i Leonem. Ale nie na weekend – tym razem już prawie na stałe. Zostają w Przypiecku do września, później jadą do mieszkania ełckiego, a w międzyczasie będą się budować w Liskach.

Karmel skończył roczek. Tak młody, a taki wielki i głupi. Ale kochany.

Robota się przez weekend mocno posunęła. Boisko prawie poklejone, zostało nam tylko kilka dodatkowych linii do zrobienia. Basen i rozbudowa też, potaczkowaliśmy pospółkę i zasypaliśmy wszystko do poziomu który pozwoli nam na ułożenie rurek basenowych i w końcu zalanie wszystkiego chudziakiem. A do tego poszliśmy i wewnątrz – prawie połowa już otynkowana.

Szkoda tylko, że z kredytem nic nie idzie…