W tytule, bo i bardzo blisko nas. Od tego tygodnia potwierdzony zarazek u Agnieszki, więc Olaf z Gabrysiem na kwarantannie. Ale skoro Agnieszka chora, to Olaf też chory. A skoro Olaf, to znaczy, że i my pewnie już przeszliśmy. I taki to wirus.
Budowa powoli do przedu, fundamenty stoją całe i razem z tatą zabralismy się za ocieplanie i zasypywanie.
I Carmel rośnie też.

No i dzisiaj zakisiliśmy kapustę, grzecznie 60 kilo, nie główek. I jakoś przyjemnie się kisiło, bo ładnie soki poszły. Miesiąc wcześniej niż w zeszłym roku. Może do świąt wystarczy?
