Wielkanocna kwarantanna

Nic się nie zmienia w stosunku wirusowym. Dalsze obostrzenia, zamknięte galerie handlowe, kina, restauracje itp, nie wiadomo co będzie z gospodarką – ot pandemia.

Wielkanoc minęła nam w szóstkę i w zasadzie nie jakoś mocno świątecznie. Ot dobre jedzenie i trochę mniej roboty, bo wiadomo, że nikt nas nie odwiedzi.

Okazało się też, że jest kolejna sprawa którą opóźnia nam wirus. Budowa domu… decyzja w sprawie warunków zabudowy, aby się uprawomocnić nie potrzebuje teraz po prostu 2 tygodni milczącej zgody, a oświadczenia o zrzekaniu się wniesienia sprzeciwu od wszystkich sąsiadów. I weź ich teraz znajdź.

No i popsułem szczoteczkę do zębów. Albo Gosia popsuła. Albo sama z siebie padła już po dłuższym czasie użytkowania. Trzeba nam nową.