Korona

Nikomu z głowy nie spadnie jak się musi odkazić raz czy dwa. A musi się odkażać często, bo koronawirus panuje wszędzie – aż się człowiek lodówkę boi otworzyć. Swoją drogą, ciekawe czy w lodówce żyje dłużej czy krócej? Hm.

Polska w stanie wyjątkowym, aż dziwne, że ledwo co w zeszłym tygodniu się smialiśmy, że możemy trafić do pierwszej dziesiątki zarażonych, a teraz mamy już prawie 200 przypadków. A Włochy to już w ogóle tragedia.

I z tego względu wszyscy chodzimy z butelkami spirytusu, staramy się z ludźmi nie spotykać, do sklepów nie chodzić. Szkoly pozamykane, kina i galerie handlowe też. Ciekawe jak długo to będzie trwało.

W weekend korzystając z niepogody i braku prądu w Liskach wybraliśmy się do mieszkania kończyć drobiazgi. Tata podłączył już prawie wszystkie odpływy, ja zamocowałem lustro, Gosia złożyla zestaw tarasowy. Zakupiśmy też pozostałe meble, teraz zostaną nam już chyba tylko dodatki. I z tego też powodu zacząłem też powolutku budować naszą prezencję sieciową i budować stronę internetową. Może na długi weekend majowy już się sytuacja uspokoi i uda się coś wynająć?