W ciągu tygodnia nic… i wygląda na to, że tak właśnie przez parę najbliższych tygodni będą wyglądały wpisy. No bo i jak ma się dziać, jak w ciągu dnia praca, a po powrocie do domu zjem i dalej siadam do komputera? Długo tak człowiek nie wytrzymie, ale co parę tygodni dodatkowy zastrzyk gotówki będzie fajny.
Poza pracą, mama chyba dalej strajkuje, tata wykłada podkładem taras i przygotowuje teren pod nowe chodniczki przed domem, także wiosna już w pełni zagościła.
A Maleńczuk? W sobotę poszliśmy wszyscy na koncert do Ełckiego Centrum Kultury i posłuchaliśmy sobie ładnego koncertu.
