…wakacjami! Nie wiem czy przyszly wpis uda sie zrobic. No chyba ze jakos na tablecie. Zobaczymy.
W zwiazku z tym nie dzialo sie nic. Wiemy tylko ze pojawily sie zdjecia ze slubow Oli (I Milosza) i Oli (i Michala), Grzes z Alicja i jakims znajomym przyjezdza na weekend do Londynu (ale ze wzgledu na wyjazd damy rade spotkac sie tylko na cydr w jakims pubie) i standardowa praca, cwiczenia i cala reszta normalnego zycia.
We wtorek mielismy to prawidlowe Halloween. Dodatkowo byl final Bakeoff. Dodatkowo Matt dostal nowa prace. Tyle okazji, wiec postanowilismy uswietnic je wycietym ananasem swieczka, chinszczyzna na wynos i Carcassonne. 
Niedziela to Bonfire night. Ale glupi Ci Brytyjczycy. Wieczory spedzilismy na “tarasie” ogladajac fajerwerki i zone. W spodniczce i bez stanika. Alez ona seksi…
Over and out.
