Żona obcięła włosy po czym wróciła do łóżka. A przecież nie tak miało być… Już od dobrych kilku dni, po uspaniu Marysi zostawiamy tylko uchylone drzwi, a sami z Gosią śpimy już razem. Co prawda zazwyczaj noc Gosia kończy jednak z małą, ale i tak jest duży postęp.
Postępy są też budowlane, byliśmy w Białymstoku ostatecznie uzgodnić wygląd łazienek, a w Piszu ustalić ostateczny wygląd sauny. Obydwa ustalenia się powiodły, czekamy tylko na projekty. Ustalony został też termin ocieplenia stropu, teraz siedzę tylko na strychu i przygotowuję wszystko.
W zeszły weekend rodzice pojechali do Borowej świętować wiek emerycki wujka Przemka, a w ten weekend po powrocie z Białego my poszliśmy do Mateusza na imprezę urodzinową. Miała być wspólna, jego i Miłosza – ale się dzieciaki rozchorowały mocno, więc spotkaliśmy się w trochę mniejszym gronie.