Roślinki

Widać, że wiosna się zaczęła, bo zaczynamy nowe roślinki kupować. W weeken przed Wielkanocą w Ełku zrobili Festiwal Roślin. Wybraliśmy się na dwa samochody, bo oczekiwaliśmy mniejszej wersji targów ogrodniczych z Ostródy. Niestety dostaliśmy tylko trochę większy sklep z roślinkami doniczkowymi. Mocno zawiedzeni, ale żeby nie stracić podróży zajechaliśmy przynajmniej do szkółki leśnej i tam zaopatrzyliśmy się w nowe rośliny odgradzające nas od widoku sąsiadów. A skoro już i tak wszyscy byliśmy w Ełku, to zajechaliśmy do Miłoszów na kawkę.

Wszyscy zdrowi, niestety Marysia jako jedyna nabawiła się dłuższej choroby. Po kolejnej nocy gorączki zabraliśmy małą do doktora i wyszła zapalenie ucha. Na szczęście antybiotyk pomógł szybko i już na Wielkanoc humor znowu dopisywał.

A sama Wielkanoc jak to święta – minęła zbyt szybko. Jednego dnia do Oracz do rodzinki Gosiowej, drugiego dnia goście zjawili się u nas. Myk myk, weekend minął i zaraz znowu do pracy.

Na szczęście chyba nareszcie przyszła już całkowicie wiosna. Można było otworzyć dom i dokończyć styropian. Teraz czekamy na posadzki.