Nareszcie kredyt

Nasza wspólna saga kredytowa wreszcie dobiega końca i nareszcie z sukcesami. W poniedziałek wybraliśmy się do Suwałk do oddziału banku ING podpisać umowę i związać się już ostatecznie na 30 lat… Ale przynajmniej postawimy dom. Kredyt w ostatniej chwili, bo już trzeba kupować materiały, majstry wchodzą w przyszłym tygodniu! Oczywiście nie obyło się bez niewielkich dodatkowych komplikacji, ale na szczęście rozwiązaliśmy je szybko i już w czwartek po kolejnej wizycie w Suwałkach uruchomiliśmy pierwszą transzę na spłatę obecnego kredytu.

Pępek Marysi cały czas sprawia nam problemy, różni doktorzy mówią różne rzeczy. Konsultowaliśmy się z Giżycku, gdzie wszystko wyglądało ok, a we wtorek Gosia pojechała do Grajewa gdzie w zasadzie też wszystko ok, ale pępek posmarowali na srebrno – tak na wszelki wypadek. I tak dobrze, że udało się dostać do lekarza praktycznie z dnia na dzień, bo umawiając się w Ełku termin nam dali dopiero na kolejny tydzień.

Kredyt przyda się też żeby pociągnąć finansowanie rozbudowy, w środę pojechałem pogadać o montażu okien i mam nadzieję, że po pomiarach i zapłaceniu zaliczki zamkniemy pierwszy budynek.