No i się zaczęliśmy starać. Jak to jest, że jak inne pary chcą dziecko to przyjemność i po sprawie. A Gosia ma listę 33 badań… i jeszcze ja muszę jakieś genetyczne zrobić. Ciekawe czego się z tego wszystkiego dowiemy. Ale pierwszy kroczek zrobiony. Tylko cii, tajemnica. Dopiero jak się uda to powiemy.
I staramy się też pamiętać. W sobotę wieczorem pojechaliśmy do Martyny i Karola na imprezę. Spotkaliśmy się w 11 oO. Nasza czwórka + Justyna z Michałem i Ilona z Rafałem. I piątka dzieci pomiędzy nami wszystkimi.

Nawaliliśmy się wszyscy tak, że Martyna jako jedyna pamięta całą noc. A ja osobiście wolałbym nie pamiętać niedzieli. Pierwszy raz cały dzień odpadłem, wymiotowałem i w ogóle. Nie lubię tego. Pić tak, ale chyba jednak przyjemniej z umiarem.