Tydzien minal bez zadnych wydarzen wartych zapamietania i wspomnienia. Wiosna przyszla po zimie, cieplutko sie zrobilo, kwiatki sie pojawily. Po czym znowu w weekend przysypalo sniegiem. Gosia juz zaczyna panikowac, ze na swieta n a pewno cieplo nie bedzie i co my wtedy z tymi rodzicami zrobimy?!
W piatek wieczorem udalo sie odnowic kontakt z Markiem. Po latach calych pogadalismy na Skypie. Glupio strasznie i mam nadzieje, ze uda sie ten kontakt utrzymac.
W biurze cisza i spokoj – Anna dalej na wakacjach. I jakos roboty malo. Rich juz na wakacjach, szczesciarz gdzies na Fiji. Zazdroscimy mocno, sami bysmy chcieli plaze i sloneczko…
