Londynska wiosna

Tak cos mi sie wydaje, ze te wszystkie kawaly o Londynskiej pogodzie to powstaly w czasie “wiosny”. Codziennie cos pada i wedlug prognozy prawie codziennie ma padac. I wez tu planuj jakies podworkowe aktywnosci na tydzien swiateczny z rodzicami…
Bo i my praktycznie tylko swietami zaczynami zyc. Plany co kupic, co gotowac i co robic. W sobote wyprawilismy sie do Polskiego sklepu po niezbedne zaopatrzenie (wedzonki, twarog i majonez przede wszystkim).
Poza zblizajacymi sie swietami jedynym wartym odnotowania faktem jest rozpoczecie nowej pracy przez Matta. Emoov – jakas agencja nieruchomosci. Ciekawe jak dlugo tam wytrzyma…
Bo my dalej tylko odliczamy miesiace do powrotu