Nadrabiamy Sylwestra

Gosia miala przedluzona przerwe swiateczna az do czwartku, bo mimo tego ze szefowie wrocili do domu w piatek przed sylwestrem, to dzieci nie chodzily do szkoly i Karolina sama sie nimi zajmowala. Przynajmniej w biurze bylo latwiej, bo i szef troche rzedziej zachodzil.
Zawiedzeni bylismy mocno Sylwestrowa zabawa, dlatego w sobote zdecydowalismy nadrobic braki  i wytanczyc – oczywiscie poszlismy do Granda. No i sie wytanczylismy ;) Niedziela spedzona mocno leniwie – jak zwykle ostatnio.