W ciagu ostatnich dwoch tygodni zaopatrzylismy sie w elektronike na lata. Po pierwsze w koncu udalo mi sie kupic nowy telefon (to chyba jeszcze w poprzednim tygodniu, ale zapomnialem wspomniec). Czekalem na premiere nowego Pixela, ktory mocno mnie rozczarowal i ostatecznie znowu kupilem uzywke. Poprzedniego Pixela. A “oszczedzone” pieniadze natychmiast sobie poszly. Na konsole i na tablet. Jedno w ramach relaksu, drugie w ramach prezentu swiatecznego. Dobrze chociaz, ze telewizor ze smietnika.
Poza tym warte wspomnienia jest jedynie wyjscie na drinki. Niestety, ale firme zdecydowala sie opuscic Helena i w srode poszlismy do Orange Tree zeby ladnie ja pozegnac. Jej odejscie spowodowalo rowniez zaprzestanie moich praktyk biurowych, gdyż to głównie ona wynajdowała i koordynowała moje zajęcia…
A weekend? Lenie z nas i nic nie zrobilismy oprocz mojego wyjscia na siatke w sobote i niedzielnej podrozy do Putney do kosciola.