Czemu nie przychodzicie tak szybko jak wychodzicie?!
Tydzien nam minal pod znakiem wydawania kasy.
W poniedzialek zaczal sie Prime day, wielka wyprzedaz Amazonu, tysiace produktow z obnizonych cenach. No i nas oczywiscie wzielo. Mamy teraz parownice do ubran, ladowarke do komorek, multimetr, wieszaki na ubrania, drazek do podciagania… i jeszcze wiecej.
Tyle dobrego, ze byly problemy z dostawa i Amazon w ramach rekompensaty przedluzyl nam konto o pare miesiecy za darmo.
Reszta tygodnia tez nie byla lepsza. W poniedzialek przyszedl kupiony w weeken AB Flex. Glupi jestesmy i sami z siebie razimy sie pradem. Podobno ma poprawiac brzuch, a czy to prawda? Sie okaze. W weekend kolejne zakupy ubraniowe, Gosia zaopatrzyla mnie w kolejne krotkie spodenki, a ja juz sam z siebie w niedziele zakupilem 2 pary butow. No i do tego farby do wlosow, lakiery do paznokci, prezenty. Matko…
Skala wydawania jest tak duza ze przycmila w zasadzie caly tydzien i nie za bardzo wiem czy dzialo sie cos jeszcze.
Moze tylko Gosia dala w palnik w piatek wieczorem i nawalila sie z Martyna na Skypie.