Strrraszne rzeczy

Gosi minal tydzien na lenistwie. Czasami sie tylko zastanawialem, jak to mozliwe ze ja bedac w pracy tyle rzeczy zdaze zrobic, a ona mi mowi ze tu kawke wypila, serial obejrzala, cos tam zrobila i jej dzien minal… No, ale udalo jej sie zalatwic samej zdjecie szwow w poniedzialek, wiec teraz straszy tylko blizna.

Mi tydzien minal na pracy (niespodzianka), spokojnej bez szefow, kupnie GoPro na urodziny i swieta (teraz musimy tylko pojezdzic gdzies, zeby filmy ponagrywac).

Chcielismy sie wybrac do kina, ale niestety skonczyla nam sie mozliwosc kupowania biletow 2 za 1. I uznalismy, ze troche za drogo nam wyjdzie kupowanie dwoch normalnych.

W sobote natomiast jak ustalilismy wybralismy sie na impreze Halloweenowa. Wyszly z nas 2 wampiry. Gosia seksowny, a ja na doczepke. Zabawa byla bardzo fajna, Gosia mimo 17cm obcasow nie zaliczyla wywrotki (bo bylo tak duzo ludzi, ze nawet jakby chciala to by nie dala rady). Niedziela leniwa, Gosia na lekkim kacu caly dzien na kanapie, a mi sie udalo na siatke mimo wszystko isc.

14910504_1280921158624559_6581341342820368308_n30687680565_1ed04c2b06_zgrand