30 koni

w czerwonej stajni stoi. Klapie, tupie, a czasem ze strachu dzwoni.

Cale szczescie, ze Gosia dalej je wszystkie posiada, niektore tylko bedzie musiala zakoronkowac. Tydzien minal nam bowiem pod znakiem codziennych wypraw do dentysty i prob ratowania jej ukruszonych fatalnym upadkiem zebow. Tymczasowe pozalepianie i naprawienie kosztowalo 1000 zlotych, ale prawdopodobnie ponad drugie tyle pojdzie w swieta na zrobienie jej koronek.

Ja przepracowalem pozostale dni jakie bylismy w Polsce, a w czwartek po krotkiej i przyjemnej podrozy wsiedlismy do samolotu w Szymanach i wyladowalismy w Londynie.14804794_1262657030452429_201664594_n

14826259_1262656693785796_2019791849_nDzien w pracy i weekend minely spokojnie. Zarejestrowalismy sie u lekarza, poszlismy do agencji zostawic breloczek i pozostale czesci spedzilismy przed tv ogladajac seriale.

Tylko zona juz mnie nie slucha i w zwiazku z tym niestety nie idziemy jednak na impreze Halloweenowa…