Wahania czas nadszedł, przeszedł i zostaję w LogicSpot. Lojalność zwyciężyła, a do tego Karolina obiecała, że od października da mi podwyżkę do poziomu proponowanego w Envoy. No i Gosia zatrzyma pracę, więc będziemy na sporym plusie pieniężnym. Nareszcie.
A już od soboty jesteśmy w Polsce. Po dość wyczerpującej podróży rozpoczętej już o 5 nad ranem koło 14 byliśmy w Ostrowi. Chwila odpoczynku, przygotowań i o godzinie 18 wybraliśmy się obejrzeć i pobawić na weselu Grzesia i Anity. Zabawa świetna, niestety zakończyła się dość przedwcześnie z powodu “choroby” Gosi ;).
Niedziela oczywiście na wpół przytomnie, sporo pomagania przy sprzątaniu, jeszcze więcej gadania z rodziną. A już od jutra tydzień pracy zdalnej w dzień, a wieczorami spotkania z przyjaciółmi. No i w sobotę kolejne wesele.