Wpis opisujący nasz tydzień wyjątkowo w piątek, gdyż już jutro zabieramy nasze dupki na tydzień żeglugi :)
O ile dnie Kamilowe upływają codziennie od 10 do 18 na pracy zdalnej, a moje różnie (głównie pomoc teściowej w kuchni i nie tylko), tak wieczory spędzane są poza domem. Poniedziałkowy wieczór to ognisko w Płocicznie w towarzystwie Kuby, jego koleżanki Agnieszki, Hanki i jej chłopaka Macieja. Wtorek to odwiedziny w towarzystwie małżonów Czaplickich, świeżo upieczonych rodziców maluśkiej Lilianki, czyli Ilony i Rafała (Maluśka – ssssssłodziak :)) Środa to wieczorna herbatka u rodzinki Sobolewskich w Krzywych, zaś czwartek – ełckie kino i “Ant-Man”. No a dziś piątek i zamiast pakowanki na żagle, mamy dezintegracyjne grillowanie :)
Tak właśnie upływa niemal połowa naszego pobytu tutaj…
