Wielkanoc

Święta, święta i po świętach. Jak zwykle czas wolny minął zbyt szybko, a bo w piątek to sprzątanie i gotowanie, w sobotę wyprawa do kościoła poświęcić jajka, w niedzielę kolejny raz do kościoła i już został tylko poniedziałek. A od wtorku dalej do pracy.

Jedzenie wyszło nam bardzo dobre, sałatka warzywna jak domowa, śledzik pod pierzynką idealny i nawet żurek się udał, Gosia przez całą niedzielę chodziła w sukience – mogłyby te święta częściej być, bo widoki były ładne…

baby

A wieczorem oprócz filmu spędziliśmy trochę czasu na Skypie śmiejąc się i patrząc jak w domu grają w “karteczki”.

I jeszcze zaopatrzyliśmy się w nowe telefony – uznałem że czas na zmianę wysłużonego i odrobinę przestarzałego HTC, a przy okazji kupiłem też coś nowego Gosi – czekamy tylko na przesyłki.

Zapomniałem też pochwalić się w zeszłym tygodniu. Zautomatyzowałem co nieco prace przy odzyskiwaniu danych ze starego dysku i zamiast do wakacji zabrało mi to jeden weekend. Nie odzyskałem wszystkiego, nie znalazłem na przykład archiwa z pracami ze studiów. Ale przynajmniej odzyskane zostałe dokumenty weselne, faktury z czasów pracy w Ronwe, zdjęcia z pobytu Beżyka, ogólnie to był dobry pomysł.

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *